piątek, 3 maja 2013

Od River - do Nesty

Był piękny, słoneczny poranek.Właśnie wstałem.Wybrałem się na polowanie.Na polance biegało sobie w sam raz stado saren.Upolowałem je i zjadłem.Zrobiłem się bardzo spragniony, dlatego wybrałem się nad jezioro.Tam spostrzegłem Nesty.Napoiłem się i podszedłem do niej.
-Cześć Nesty!-zawołałem machając łapą
-Witaj River!-zawołała radośnie i się przybliżyła-Jak tam pierwsza noc spędzona w sforze?
-Zaje... znaczy się cudownie.. Tutejszy szelest wiatru, promyki księżyca i cichy szum wody nieziemsko odprężają..-wytłumaczyłem
-Cieszę się, że ci się podoba.-uśmiechnęła się
Odwzajemniłem uśmiech.
-Może masz ochotę popływać Nesty?-zaproponowałem
-Eee.. właściwie to nie mam nic innego do roboty.. z przyjemnością..-zgodziła się
-Super!-zawołałem i plusnąłem do wody-Umiesz pływać?
-Pływać?!-prychnęła i wskoczyła za mną-Jeszcze jak, a ty?
-Doskonale..-powiedziałem i podłynąłem do najbliższego głazu-Przypłyń tutaj jeśli nie cykorzysz Nesty!
Nesty prychnęła ponownie.Skierowała się za mną i tak jak ja zanurkowała.Wynurzyła tuż obok mnie.
-Robimy wyścigi?
-Z chęcią..-odparłem
Przygotowaliśmy się i wystartowaliśmy.Przez jakieś 5 minut byliśmy na remisie.Potem zwolniłem tempo, aby oszczędzać siły.Pod koniec, kiedy Nesty była już 2 metry przed metę przyspieszyłem tempo i ją wyprzedziłem.Oboje wynurzyliśmy się z wody cali mokrzy.
-Gratulacje Riv..-sapnęła przyjaźnie-..jednak nie jestem taka dobra jak się zdaje..
-Przestań Nesty.. jesteś wspaniała..-powiedziałem z zachętą
Nesty nic nie odpowiedziała tylko się uśmiechnęła.Otrzepaliśmy się z wody.Zrobiło nam się zimno, więc wtuliliśmy się w siebie przyjaźnie i usnęliśmy...

Nesty co było dalej? :P



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz