Opaque Blood nie był zwyczajnym psem. Czułam, że będą z nim kłopoty. Miałam tylko nadzieję, że nic złego innym nie zrobi... A jak na razie, to musiałam z nim porozmawiać.
Skupiłam się i swoją mocą postarałam się wychwycić miejsce, gdzie owy pies przebywa. Ku mojemu zdziwieniu nie było go nigdzie. Po prostu go nie było. Po krótkim namyśle postanowiłam poczekać, aż sam się znajdzie, a w między czasie zrobić sobie drzemkę. Jak to się mówi - kłopoty przychodzą same. Położyłam się na trawie i zamknęłam powieki.
***********
Tak jak przypuszczałam, tak i się stało. Kiedy się obudziłam, od razu zobaczyłam stojącego nieopodal Opaque Blood'a. Wstałam pospiesznie i podbiegłam do niego nie chcąc przepuścić okazji.
- Hej, chciałabym z tobą chwilkę porozmawiać - zaczęłam dość niepewnie.
(Potworku? ;3)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz