- Cóż, chyba nie odmówię.
Polubiłam Sarę, traktowała mnie jak troszkę młodszą siostrę. Po zjedzeniu sarny poszliśmy na spacer, jednak Sara zostawiła nas samych w pobliżu łąki. My poszliśmy w góry. Długo chodziliśmy, ale nagle ujrzałem miejsce, którego nigdy nie znałam. Usiedliśmy tam z Bronxem. -To miejsce powinno się nazywać Drzewko Na Skałkach. -Niezły pomysł-odpowiedział mi Bronx. -Wiesz, ja chciałabym mieć szczeniaki, ale nie wiem czy ty chcesz. Chciałbyś? Z niecierpliwością czekałam na jego odpowiedź. Miałam nadzieję że się zgodzi. - Ja... <Bronx, co ty na to> |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz