sobota, 11 maja 2013

Od Sary


Wędrowałam bez celu po terenach sfory. Okrążyłam je jakieś cztery, może pięć razy. Postanowiłam coś upolować. Nie było to łatwe bo ciągle mi burczało w brzuchu. Natknęłam się na sarnę. Nie była trudną ofiarą. Po posileniu się wróciłam do okrążania terenów.
Zatrzymałam się w lasku, by dać odpocząć łapą.
Gdy tak leżałam usłyszałam trzask gałęzi i czyjeś kroki.
Zaczęłam się rozglądać, ale nikogo nie zauważyłam.
- Kto tu jest!?- krzyknęłam.

<ktoś dokończy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz