Wędrowałam bez celu po terenach sfory.
Okrążyłam je jakieś cztery, może pięć razy. Postanowiłam coś upolować.
Nie było to łatwe bo ciągle mi burczało w brzuchu. Natknęłam się na
sarnę. Nie była trudną ofiarą. Po posileniu się wróciłam do okrążania
terenów.
Zatrzymałam się w lasku, by dać odpocząć łapą.
Gdy tak leżałam usłyszałam trzask gałęzi i czyjeś kroki.
Zaczęłam się rozglądać, ale nikogo nie zauważyłam.
- Kto tu jest!?- krzyknęłam.
<ktoś dokończy?>
Zatrzymałam się w lasku, by dać odpocząć łapą.
Gdy tak leżałam usłyszałam trzask gałęzi i czyjeś kroki.
Zaczęłam się rozglądać, ale nikogo nie zauważyłam.
- Kto tu jest!?- krzyknęłam.
<ktoś dokończy?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz