niedziela, 9 czerwca 2013

Od Roko




Gdy się obudziłem wszyscy jeszcze spali. Cichutko wymknąłem się z domu. Przeszedłem obok Riki i śpaących rodziców. Gdy wybiegłem z jaskini natychmiast pobiegłem na łąkę. Nie widziałem tam nikogo więc trochę sie zasmuciłem. Zacząłem drapać ziemię tworząc w ten sposób małą dziurę. Nagle do moich uszu dobiegł cichy dźwięk. Zobaczyłem poruszającą się w trawię myszkę. Zaciekawionny chciałem do niej podejść, ta jednak zaczeła uciekać, postanowiłęm ją gonić. Biegałem za nią kilka sekund gdy nagle zderzyłem się z kimś głową. Potarłem łapą bolące miejsce i spojrzałem przed siebie mówiąc:
- Przepraszam.
Przede mną siedział mały pies rasy husky. Chwilę wpatrywaliśmy się w siebie gdy nagle on zapytał:

<Lucky, proszę dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz