Gdy się obudziłem wszyscy jeszcze spali.
Cichutko wymknąłem się z domu. Przeszedłem obok Riki i śpaących
rodziców. Gdy wybiegłem z jaskini natychmiast pobiegłem na łąkę. Nie
widziałem tam nikogo więc trochę sie zasmuciłem. Zacząłem drapać ziemię
tworząc w ten sposób małą dziurę. Nagle do moich uszu dobiegł cichy
dźwięk. Zobaczyłem poruszającą się w trawię myszkę. Zaciekawionny
chciałem do niej podejść, ta jednak zaczeła uciekać, postanowiłęm ją
gonić. Biegałem za nią kilka sekund gdy nagle zderzyłem się z kimś
głową. Potarłem łapą bolące miejsce i spojrzałem przed siebie mówiąc:
- Przepraszam. Przede mną siedział mały pies rasy husky. Chwilę wpatrywaliśmy się w siebie gdy nagle on zapytał: <Lucky, proszę dokończ> |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz