- Może pójdziemy też po pozostałe szczeniaki? - zapytałem niepewnie. - Co wy na to?
Rodzeństwo od razu się zgodziło i już po chwili było nas aż szesnaście - ja, Nelly, Muse, Bleu, Tobi, Alex, Aksamitka, Luśka, Casy, Luna, Arkadia, Szen, Roko, Riki, Nari i Fil. Nasza "ekipa" wzbudziła powszechne zainteresowanie wśród dorosłych psów. Poruszając się powoli po łące wyglądaliśmy nieco komicznie, co i sam spostrzegłem.
Miałem dopiero 5 miesięcy, a życie już wydawało mi się długie. Miałem wrażenie, jakbym był w Sforze bardzo długo. Dziwne.
- Lucky?
Podskoczyłem przestraszony. Muse już śmiała się wniebogłosy.Po chwili reszta psów także wybuchnęła śmiechem. Tylko jeden szczeniak stał i wpatrywał się we mnie uporczywie...
(Dokończy ktoś?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz