Muse wstała. Nawet sekunda nie minęła, kiedy była już na zewnątrz i ganiała za motylami. Westchnęłam kręcąc głową.
- Chodź.
Wiedziałam, że szczeniakowi się spodoba to miejsce. Co ja mówię - Muse przecież nie jest już szczeniakiem, ma prawie rok. Jak one szybko rosną..
- Gdzie to dokładnie jest?
Z zamyślenia wyrwał mnie głos Muse. Otrząsnęłam się.
(Muse?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz