-Może się gdzieś przejdziemy? - zaproponowałem
- Jasne. - uśmiechnęła się sunia. Spacerowaliśmy po lesie szukając czegoś czym moglibyśmy się zająć. Nagle naszym oczom ukazało się miejsce przypominające boisko. Była tam piłka za którą biegała Muse. Zaciekawiony co robi powiedziałem: - Chodź, dowiemy się co ona robi. Nari pobiegła za mną. Po chwili byliśmy już obok Muse a ja zawołałem: - Hej Muse. Samica stanęła na chwilę i spojrzała na nas, uśmiechnęła się i podeszła do nas. - Cześć. - powiedziała - Skąd wiesz jak mam na imię? - spojrzałą na mnie zaciekawona. - Bleu mi o tobie mówiła. - uśmiechnąłem się i dodałem - Jestem Szen, a to jest Nari. - Miło mi was poznać. - zachichotała - Co cię tak rozśmieszyło? - Mi Bleu roównież mówiła o tobie, ale z jej opisu trochę inaczej sobie ciebie wyobrażałam. Spojrzałem na Muse nie bardzo wiedząc o co jej chodzi. Zacząłem sie zastanawiać co powiedziała o mnie Bleu. - A tak w ogóle co robisz? - wtrąciła Nari - Gram w psionogę, chcecie też pograć? - zapytała entuzjastycznie - Pewnie. - uśmiechnąłem się i spojrzałem na Nari - Nari, grasz z nami? <Nari zagrasz?> |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz