Mama ciągle karze mi siedzieć w jaskini! Jakie to okropne.. mogę się tylko patrzeć, jak jest na zewnątrz, ale broń boże tam wyjść! To niesprawiedliwe.
- Usiedzisz w końcu spokojnie? - zapytała mnie Nelly zdychając.
- Nie! - odparłem przekornie.
Rodzice właśnie wyszli gdzieś, w jakiejś sprawie, a siostra nie mogła mnie zatrzymać. Wystrzeliłem jak z procy i już po chwili byłem wolny.
Tylko gdzie teraz pójść? Nie znam przecież w ogóle okolic... a jak się zgubię?
- Nie powinieneś był być w swojej jaskini? - aż podskoczyłem ze strachu.
Odwróciłem się. Stała za mną jakaś młoda samiczka, chyba też szczeniak, ale jeden z większych.
- Jestem Muse - przedstawiła się.
(Muse?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz