- Sveri, ale tego nie da się wyleczyć czekając - uśmiechnęłam się - Trzeba podać ci różne leki, oczywiście już dostałeś...
- CO?!
-No niestety...-popatrzyłam na biegające psy na łące - Jesteś bardzo odwodniony. Radzę ci coś wypić...
Podsunęłam mu pod nos wodę w skorupie od kokosa.
- Okey...-samiec zaczął pić
- Ja pójdę do Axy, zaraz wracam! - powiedziałam i wyszłąm z jaskini.
(Sveri?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz