Gdy szłam drogą spotkałam pewnego Huskiego.
-Hej jestem Jessy - powiedziałam do nie go - jak ci na imię ? *** - Ja jestem Diablo, miło mi ciebie poznać - uśmiechnąłem się *** - Czy ty masz szczeniaki z Ki ? - zapytałam się *** - Tak, 2 córki i jednego syna. *** - No to ci zazdroszczę. *** Kiedy Jessy przestała mówić, położyłem się na trawie. *** Gdy Diablo się położył zaczęłam brykać jak szalona a Diablo się przyglądał. - Co się tak patrzysz baw się puki jesteś młody bo potem to już czasu nie będziesz miał. - powiedziałam *** - A w co tu się bawić? Ja chcę odpocząć...-położyłem swój pysk na lekko skrzyżowanych łapach - odpocząć od dzieciaków. *** - No nie przesadzaj - powiedziałam do niego - jak chcesz młodymi mogę się zająć *** - Niestety, ale moje szczeniaki lubią gdy się nimi opiekują ja, Ki i Nesty... *** - Amm..... - powiedziałam - bardzo kocham opiekować się młodymi *** - Inne psy też mają dzieci, możesz się nimi opiekować - uśmiechnąłem się - No i tak moje już prawie nie potrzebują opiekunów... *** - To po pytam się - uśmiechnęłam się i podeszłam bliżej do Diabla - bardzo bym chciała mieć własne szczenięta - powiedziałam z żalem i się położyłam i zaczęłam płakać *** -Nie wiem, czy w sklepie nie ma takiej rzeczy, która pozwoli ci urodzić szczeniaki...I to bez partnera - uśmiechnąłem się - SPytaj się Nesty czy takie coś jest. **** - Nie skorzystam i nie spytam - powiedziałam - wolę mieć partnera - uśmiechnęłam się *** - Życzę powodzenia - uśmiechnąłem się *** - Dzięki - powiedziałam *** Zamknąłem moje oczy i próbowałem zasnąć, ale przez Jess nie mogłem... *** Położyłam się na trawie i zaczęłam marzyć *** Wreszcie cisza. Po chwili zasnąłem... *** Gdy Diablo zasnął ja przysnęłam razem z nim na łące The End |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz