Zaczęłam go budzić. Rei nauczyła mnie jak
uzdrawiać innych. Wypróbowałam tego. Samiec się obudził. Ja spuściłam
łeb. Poszłam w głąb lasu. Chciałam wszystko mu powiedzieć co czuję ale
zamnknęłam się. Lucky pobiegł za mną.
- Lessi nie gniewaj się to moje serce wybrało - powiedział Spojrzałam na niego. Nic nie mówiłam szłam dalej. Samiec położył łapę mi na ramieniu. Nie patrzalam na niego tylko w ziemię. Chciałam się zapaść ale nie umiałam. Załamana powiedziałam do niego : - Me serce bije dla ciebie , nikt inny nie potrafił mnie zrozumieć. - powiedziałam smutno i tajemniczo. On na mnie spojrzał i się uśmiechnął. Ja nie uśmiechałam się , tylko mój wyraz twarzy mówił za mnie byłam szczęśliwa a zarazem wściekła. Nie umiałam nic powiedzieć. Przytuliłam się do Lucky'ego. - Lucky nie będę umiała bez ciebie żyć - powiedziałam przez łzy (Lucky? Co dalej?) |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz