Zamknąłem oczy i zacisnąłem pięści. Nie wiedziałem co robić. Lessi stawiła mnie w takiej sytuacji... Zacząłem się trząść.
- Lessi.. zrozum mnie.. - powiedziałem prawie przez łzy.
Samica popatrzyła na mnie błagalnie. Odpowiedziałem jej takim samym spojrzeniem.
- Rozumiem cię. Dlatego właśnie chcę skoczyć i dać kres mojemu cierpieniu - powiedziała przez zaciśnięte zęby.
Złapałem ją za łapę i ścisnąłem mocno. Wziąłem głęboki oddech.
- Proszę. Nie rób tego - błagałem ją. - Zrobię wszystko co tylko zechcesz, tylko nie skacz na dół.
Po twarzy Lessi przebiegł cień nadziei. Popatrzyła na mnie nieznanym mi spojrzeniem. Na jej twarzy pojawił się dziwny uśmiech.
- Powiedz Snowiee... - zaczęła, ale nie skończyła.
(Lessi?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz