poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Od Lucky'ego - CD historii Lessi

Dłużej już nie czekając, wbiłem swoje ostre jak brzytwa kły pod skórę jelenia. Gorąca, krzepiąca krew dotarła do moich kubków smakowych. Jak ja lubiłem ten moment... Gdybym mógł ruszyć w tym momencie wargami, zrobiłbym ten delikatny gest i uśmiechnąłbym się - ot tak, po prostu. W życiu mało miałem okazji, aby zwrócić się z tym do kogoś, więc uśmiechałem się do siebie. Nie sprawiało mi to dużo radości, lecz to zawsze coś. Jeszcze rzadziej ktoś zwracał się z tym do mnie, ale mniejsza o to.
Jednym ruchem przeciąłem brzuch zwierzęcia i bez zbędnych skrupułów zacząłem spożywać jego zawartość. Dopiero teraz, czując smak świeżego mięsa, uświadomiłem sobie jak dawno nie jadłem. W ciągu kilku minut z jelenia pozostała tylko kupka części, których mój organizm nie mógł strawić.
Oblizałem się łapczywie i spojrzałem na Lessi, która także kończyła swój posiłek.
- Czuję się o wiele lepiej.. - oświadczyłem.
- Tak jakby było ci źle wcześniej - przewróciła oczami samica uśmiechając się leciutko.
Odpowiedziałem jej tym samym uśmiechem i westchnąłem cicho. Ten dzień był jednym z tych niecodziennych.. Lessi nawet nie była świadoma tego, co przełamałem w sobie, aby spędzić z nią tyle czasu.

(Lessi?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz