Zarumieniłem się mocno. Nikt w życiu jeszcze mi tego nie powiedział. Czułem się... zawstydzony?
- Nikt. Sam się nauczyłem - przyznałem cicho.
Snowiee oniemiała. Tym samym, jeszcze bardziej się zaczerwieniłem. Spuściłem głowę, żeby nie widzieć jej pełnego podziwu spojrzenia. No super, wyszło na tym, że się przechwalam, jęknąłem w duszy.
- Nauczysz mnie? - rzuciła nagle Snowiee. - Zawsze marzyłam, aby tak umieć.
Podniosłem powoli głowę.
- Jeżeli chcesz... to mogę - powoli wracałem do rzeczywistości.
Pytanie samicy bardzo mnie ucieszyło.
(Snowiee?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz