Zarumieniłem się chyba najbardziej w swoim życiu. Nie spodziewałem się tego gestu... Moja reakcja nie była jednak negatywna, a wręcz przeciwnie, co mnie zdziwiło.
- Nie ma za co - szepnąłem.
Samica uśmiechnęła się do mnie szeroko.
- Co powiesz na krótki wieczorny spacer? - zapytałem. - No, chyba, że jesteś już zmęczona...
Snowiee zgodziła się jednak.
- No dobra, teraz, to ja cię gdzieś zaprowadzę - powiedziała tajemniczo.
(Snowiee?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz