Odwzajemniłam uśmiech. Wiele sie dziś
nauczyłam. Przynajmniej tego, że wszystko co wiedziałam na temat
polowania, było albo błędne, albo strasznie amatorskie. Lucky był
świetnym nauczycielem. Gdy skończył, był już wieczór. Piękna
rozgwieżdżona noc. Przeciągnęłam się, i ziewnęłam. Podeszłam do
Lucky'ego.
-Dzięki za wszystko, panie profesorze! - powiedziałam, i liznęłam go lekko w policzek <Lucky> |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz