Nadszedł czas na decyzję. Myślałem rozgorączkowany. Z jednej strony bardzo chciałem utrzymać kontakty ze Snowiee. Zaprzyjaźnić się z nią, a może nawet i więcej... Z drugiej jednak, moja natura stawiała opór. Nie wyobrażałem sobie życia z kimś. Ciągłych rozmów, spędzania czasu z innymi.
- Lucky, szanuję twoją decyzje - przerwała rozmyślania Snowiee. - Wiedz tylko, że bardzo cię lubię. I, że zmieniłeś coś w moim życiu. Przełamałeś coś w moim sercu...
Wypowiedź suczki wstrząsnęła mną. Zachwiałem się.
- Snowiee... Proszę, nie stawiaj mnie przed tą decyzją - powiedziałem smutnym głosem. - Nawet nie zdajesz sobie sprawy, co dla mnie zrobiłaś.
Samica popatrzyła na mnie równie przejmującym spojrzeniem.
- Nie wiem, co mam robić - wyznałem zdruzgotany.
(Snowiee?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz