piątek, 9 sierpnia 2013

Od Snowiee - CD historii Lucky'ego

Nasze spojrzenia się spotkały. Jakie on miał piękne oczy! Nigdy jeszcze nie widziałam takich oczu...trudno to opisać. Wyszliśmy z jaskini. Po burzy nastąpił piękny poranek, pełen słońca, ciepła i ptaków.
-Do sfory nie daleko- powiedział Lucky
-Skąd wiesz?- spytałam z zaciekawienem
-Bardzo często chodzę po lesie, więc świetnie go znam
Lucky poszedł przodem. Byłam mu bardzo wdzięczna, za pomoc przy łapię. Wreszcie mogłam normalnie iść. Docieraliśmy jednak do sfory. Serce mimowolnie zawaliło mi mocniej. Gdy z Lessie po całym dniu, Lucky dotarł do sfory, pożegnali się, i dotąg go nie widziała. Nie chciałam żegnać się z nim na zawsze. Wiedziałam jedno: jeżeli tego chce, nie mogę mu zabronić.
Doszliśmy do sfory. Lucky bez zawahania doszedł tam, gdzie chciał
<Lucky>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz