-Czy mógłbyś pomóc mi wstać?
-Tak,oczywiście.-powiedział Szasta i zaczął działać. Kiedy już stałam zaczęłam się chwiać,ale Szasta mnie złapał. -Dziękuję.-zarumieniłam się.Chyba coś do niego poczuła,ale pewna nie jestem.Postanowiłam postawić wszystko na jedną kartę. -Chyba się w tobie zakochałam. (Szasta?) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz