wtorek, 6 sierpnia 2013

Od Nuli


Siedzę w jaskini i rozmyślam.Dlaczego od pewnego czasu nie układa nam się z Rufim?Dlaczego on ciągle znika na polowania,chociaż nasze dzieci już same polują,a w jaskini mamy jeszcze dużo zapasów jedzenia?Ciągle tylko o tym myślę.Ciągle tylko to głupie DLACZEGO?Nie chcę się ciągle tym zamartwiać,ale nie mogę przestać.Chciałabym odwiedzić Casy i zwierzyć się jej z problemów,ale ma swoje życie,swoje problemy.Od kiedy nie ma Ki czuję się samotna.Z moim potomstwem nie porozmawiam o wszystkim,tak samo z Rufim.Ki zawsze potrafiła wysłuchać,uspokoić,doradzić.Ale jej już nie ma i muszę się z tym poradzić.Muszę nauczyć się żyć bez niej.
Moje przemyślenia przerwała mi moja córka Nari.
-Cześć córciu.-powiedziałam obojętnym głosem.
-Cześć mamo.Mam problem.Mogę Ci się z niego zwierzyć?-odpowiedziała równie obojętnym głosem.
-Tak,oczywiście.Mów śmiało.
-Chcę się zakochać,mieć partnera,ale co się w kimś zakocham to mi nie wychodzi!
-Jak to nie wychodzi?
-Chodzi mi o to,że jak ostatnio zakochałam się w Shiv'ie to on powiedział,że nie może wybrać pomiędzy mną,a Nelly.Potem wybrał Nelly.Wiedziałam,że z nią nie wygram,ale zrobiło mi się tak bardzo przykro.Wiesz jak marzę o potomstwie.Ale nie mam partnera.Myślę,że coś czuję do Szasty,ale nie jestem pewna.
-Córciu.Nie wiem co mam ci na to poradzić.Sama mam problemy uczuciowe.
-Co się stało mamo?
-Naprawdę chcesz wiedzieć?
-Tak naprawdę.
-Ja i Rufi oddalamy się od siebie.Czuję to.
Naszej dalszej rozmowie przerwała Nesty,która właśnie weszła do naszej jaskini.

(Nesty?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz