- Hejka Nari - powiedziałem
- Hej - odpowiedziała trochę zamyślona.
- Coś cię trapi? - zapytałem widząc jej wyraz twarzy
- Nie, to nic takiego.
- Jak wolisz. - powiedziałem.
Nie chciałem na nią naciskać. Uznałem, że jeśli będzie chciała to sama mi o tym opowie. Uznałem, ze może jeśli gdzieś ją zabiorę to poprawi jej się humor.
- Nari może... chciała byś się gdzieś przejść? - zaproponowałem
<Nari CD?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz