Siadłam na górce i teraz spokojnie przyglądam się kwiatkom przy mojej jaskini. Nie mam co robić. Nuda przejęła mnie zupełnie. Stwierdziłam już chwilę temu, że pora odwiedzić kogoś, kogokolwiek, bo co innego robić?
No więc wstaję. I siadam. Nie chce mi się stąd iść. To czekam, aż ktoś do mnie przyjdzie. Ale przychodzi. No wiecie co!? Tak biedną Vearę olewać? Phi! Wzdycham. Dlaczego wszyscy mnie ignorują? No może nie wszyscy, ale większość. Co staram się stać tu popularna, to mi nie wychodzi! Dlatego siedzę sama w jaskini i się nudzę. I nagle słyszę za sobą czyjś głos...
< Ktokolwiek... No nie olewajcie bidnej Vearci... >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz