poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Od Aoi


Wędrowałam sobie przez łąkę ganiając za motylami. Nagle usłyszałam chrapania... TO BRZMIAŁO JAK POTWÓR! Przerażona wybiegłam w przód i... potknęłam się o coś... O KOGOŚ! To był jakiś pies. Spał sobie smacznie, póki ja go nie obudziłam. Przyjęłam pozycję atakującą (pysk przy ziemi, zad wysoko) i zawarczałam. Pies podniósł się. Był nie za duży. Jakieś 37 cm wzrostu. Nie był na mnie specjalnie zły.
-Hey! Jak się nazywasz?
Przekręciłam łeb. Widocznie nie był potworem. Usiadłam zamerdałam ogonem i powiedziałam.
-AAOOII. Aoi. A ty?
-Mnie zwą Jack.
-Fajnie. Trochę jak pirata.
Zaśmiał się i powiedział...

(Jack, CD?)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz