- Nareszcie odstresowałam się , to jest po raz pierwszy - rzekłam
- To fajnie - odparł Lucky - Jesteś taki , fajny nareszcie z kimś mogę porozmawiać tak od serca. Poszliśmy dalej zauważyłam hycla. - Lucky zobacz hycel - powiedziałam - Zobaczmy co zrobi gdy nas zauważyliśmy - powiedział Lucky Zaczęliśmy biec hycel ruszył w pogoń za nami. Zaśmialiśmy się.... - Lucky uważaj z prawej biegnie na ciebie ! - krzyknęłam Samiec uniknął hycla oraz ja dobiegliśmy do sfory. Zaczęliśmy rozmawiać po chwili wstaliśmy i poszliśmy na spacer.... (Lucky ?) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz