niedziela, 11 sierpnia 2013

Od Lucky'ego - CD historii Snowiee

Usiadłem obok niej uśmiechając się przyjacielsko. Na twarzy Snowiee malowała się ulga zmieszana z radością. Odwzajemniła uśmiech.
- Przecież ci obiecałem - przechyliłem łeb. - Miałaś wątpliwości? Pewnie tak.
Snowiee zarumieniła się lekko. Widać było, że jest nieco zmieszana.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę, że cię widzę! - powiedziała mimowolnie wstając.
Rzuciłem jej swoje szarmanckie spojrzenie.
- Wiesz, ciebie nie mógłbym zostawić. Jesteś wyjątkowym psem w moim życiu i dręczyłbym się tym aż do śmierci - jeżeli wcześniej bym się nie zabił - dodałem śmiejąc się.

(Snowiee?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz