,,Smok" wyskoczył, i zachlapał nas wodą.
-Wow!- krzyknęliśmy Zwierze zniknęło w morskiej toni. Spojrzeliśmy ze sobą na Lucky'ego. Już nie było go widać. -To magiczne miejsce- powiedział Lucyk Skinęłam głową. Spojrzałam w górę. Niebo było tu inne. -Wracamy?- spytałam, bo za nami zaczeło się robić jakoś ciemno <Lucky> |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz